Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Inter | 33 | 78 | 78 - 29 | |
| 2. | Milan | 33 | 66 | 48 - 27 | |
| 3. | Napoli | 33 | 64 | 48 - 33 | |
| 4. | Juventus | 33 | 63 | 57 - 29 | |
| 5. | Como | 33 | 58 | 57 - 28 | |
| 6. | Roma | 33 | 58 | 46 - 29 | |
| 14. | Parma | 33 | 39 | 24 - 40 |
| Zawodnik | Bramki | ||
| Mateo Pellegrino | 8 | ||
| Adrian Bernabe | 3 | ||
| Enrico Del Prato | 2 | ||
| Patrick Cutrone | 1 | ||
| Alessandro Circati | 1 |
| 33 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Sassuolo | 2 - 1 | Como | ||
| Inter | 3 - 0 | Cagliari | ||
| Udinese | 0 - 1 | Parma | ||
| Napoli | 0 - 2 | Lazio | ||
| Roma | 1 - 1 | Atalanta | ||
| Cremonese | 0 - 0 | Torino | ||
| Hellas | 0 - 1 | Milan | ||
| Pisa | 1 - 2 | Genoa | ||
| Juventus | 2 - 0 | Bologna | ||
| Lecce | 1 - 1 | Fiorentina | ||
vs Udinese
45
rozegrane1
zdobyte0
zaliczoneUraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27Uraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27
Pożegnaliśmy rok 2024, wypadałoby więc w jakiś sposób podsumować ten okres w wykonaniu Parmy. W związku z tym, nie przedłużając, zapraszam na mój, w pełni subiektywny, ranking "Naj" 2024:
Najlepszy piłkarz: Enrico Del Prato
Rok 2024, w Parmie, miał wielu bohaterów, jednak dla mnie (i myślę, również, że dla większości kibiców) tym największym jest Enrico Del Prato. To postać absolutnie fundamentalna dla Crociatich, choć na pewno nie najbardziej medialna. To prawdziwy kapitan z krwi i kości, 100% boiskowej charyzmy, wielki lider, który samą swoją obecnością dodaje zespołowi masę jakości. Poza tym to też bardzo dobry piłkarz, niezwykle elastyczny i emanujący boiskową inteligencją, który rzadko schodzi poniżej pewnego, wysokiego poziomu. W 2024 roku, Del Prato obskakiwał różne pozycje od prawego boku obrony, przez środek, na lewej flance kończąc, i na każdej z nich dawał radę, niezależnie od tego czy mówimy o poziomie Serie A czy Serie B. Jego występ z wyjazdowego meczu z Juventusem, to definicja perfekcyjnego, defensywnego występu, do tego okraszony też golem. Dla mnie bez dwóch zdań, najlepszy gracz Parmy kończącego się roku, bez którego po prostu tej drużyny nie ma.
Najważniejsze wydarzenie roku: Mistrzostwo Serie B
Nie ma co nad tym długo się rozwodzić. Najważniejszym wydarzeniem roku w Parmie, był oczywiście awans do Serie B, dodatkowo skwitowany jeszcze, pierwszym w historii klubu, zwycięstwem w tych rozgrywkach i zdobyciem Trofeo Nexus. Wprawdzie runda rewanżowa, na drugoligowych boiskach, nie była już, w wykonaniu Crociatich, tak spektakularna jak pierwsza, jednakże ich awans, jak i pierwsze miejsce w tabeli, ani przez chwilę nie podlegały dyskusji ani też żadnej wątpliwości. Po prostu Parma była zdecydowanie najlepszym zespołem w Serie B i w pełni to potwierdziła.
Największe rozczarowanie: Postawa w meczach na Tardini, w Serie A
Parma i gra na Stadio Tardini, w meczach Serie A, w 2024 roku, to dość wstydliwy temat, który z pewnością można uznać za dużego kalibru rozczarowanie. Wszystko zaczęło się jednak bardzo dobrze, od dwóch udanych meczów, z dużymi zespołami, które zaowocowały remisem z Fiorentiną oraz wygraną nad Milanem (o której więcej będzie później). Niestety im dalej w las, tym było gorzej. O ile jeszcze porażkę z potężną w tym sezonie Atalantą, da się jeszcze jakoś logicznie wytłumaczyć, o tyle klęski z bezpośrednimi rywalami, w walce o utrzymanie, jak Udinese, Cagliari, Hellas czy Genoa, a także remis z Empoli, to swojego rodzaju kompromitacje. Wprawdzie, w ostatniej, domowej konfrontacji, Parma, w innym kluczowym spotkaniu, ograła Monzę, jednak to w żaden sposób nie poprawia całościowego obrazu, jej występów na Tardini, który co tu dużo mówić, zahacza o kpinę. Jest to też o tyle bolesne, iż wydarzyło się w roku, w którym celebrowano 100-lecie powstania stadionu...
Najgorszy mecz: Roma 5:0 Parma
To było niczym spotkanie wyjęte z koszmaru, zaś wspomnienia z tego co działo się na Stadio Olimpico wciąż są świeże. W swoim ostatnim meczu przed Świętami Bożego Narodzenia, Crociati zbłaźnili się po całej linii. O ile wyjazdowe spotkania z Romą, to temat historycznie niewygodny, bowiem w Rzymie, nawet w swoich najlepszych latach, Parma rzadko kiedy stawała na wysokości zdania, to nic nie tłumaczy tego, co wydarzyło się w tej konkretnej potyczce. Pogrążona w kryzysie (choć oddajmy wciąż dysponująca jakościowym składem) Roma, przejechała się po chłopakach Pecchii niczym walec. W grze Parmy, w tym spotkaniu, nie można wskazać absolutnie żadnych pozytywów, zawiodło dosłownie wszystko, od planu taktycznego, przez realizację, techniczne umiejętności na warstwie wolicjonalnej i widocznym gołym okiem braku zaangażowania kończąc. To był dramat.
Najlepszy mecz: Parma 2:1 Milan
Ogółem, dobrych spotkań, w 2024 roku, Parma rozegrała sporo, choć zdecydowanie mniej, niż w roku poprzednim. Z punktu widzenia samych emocji, godny wyróżnienia był, w mojej opinii, pieczętujący awans do Serie A, mecz z Bari, jednak nie oszukujmy się, robotę tam robiły właśnie emocje, a od strony czysto piłkarskiej, był to co najwyżej poprawny występ. Dlatego też jako najlepszy, mecz Crociatich, w kończącym się roku kalendarzowym, pragnę wskazać konfrontację z Milanem. Było to pierwsze zwycięstwo, ekipy Pecchii, po awansie do Serie A, w którym to drużyna pokazała wielką jakość. W pierwszej połowie Parma dosłownie zdominowała, bardziej utytułowanego rywala, kreując akcję za akcją, grając w sposób widowiskowy i efektowny. De facto, już po pierwszych 45 minutach Crociati powinni ten mecz rozstrzygnąć, jednak na skutek słabej skuteczności prowadzili jedynie 1:0. Po zmianie stron, Milan doszedł do głosu i wyrównał stan rywalizacji. Gdy już wydawało się, że szala zwycięstwa przechyla się na stronę gości, Parma przeprowadziła zabójczy kontratak i zgarnęła, bądź co bądź zasłużone 3 punkty.
Najładniejszy gol: Anas Mohamed Haj vs Lazio
Ładnych bramek Parmy, w 2024 roku nie brakowało, była chociażby piękna składna akcja zakończona trafieniem Valentina Mihaili, z meczu z Sampdoria (co zresztą uznałem za gola sezonu 2023/2024), piętka Ange-Yoana Bonny'ego, z meczu z Como, czy też jego techniczne uderzenie z meczu z Bari, gol otwierający Serie A w wydaniu Dennisa Mana, czy bomba Emanuele Valeriego ze starcia z Venezią. Ode mnie jednak tytuł najlepszego gola 2024 roku, wędruje do Anasa Mohameda Haja. Reprezentant Maroko, przy okazji domowego meczu z Lazio, popisał się kapitalnym, technicznym uderzeniem w samo okienko, które stanowiło idealne zwieńczenie dobrej kontry Crociatich. Cóż jak zdobywać swojego premierowego gola w Serie A, to w takim stylu. Istna maestria.
Największe zaskoczenie: Plaga kontuzji
W tym przypadku możemy mówić o negatywnym zaskoczeniu. Po sezonie 2023/2024, który był praktycznie wolny od urazów, w nowych rozgrywkach, na Stadio Tardini, pod tym względem, wydarzył się prawdziwy aramagedon. W Serie A, nie było jeszcze kolejki, w której Fabio Pecchia nie byłby zmuszony do kombinowania ze składem, z przyczyn od niego niezależnych. Praktycznie co tydzień, na listę niedostępnych trafia nowe nazwisko. Co więcej Crociati, na długi czas stracili masę kluczowych, dla funkcjonowania drużyny piłkarzy jak Alessandro Circati, Adrian Bernabe czy Nahuel Estevez. Nie obyło się też bez urazów bardzo poważnych, w zasadzie kończących sezon, bowiem o tego typu kwestiach, możemy mówić w przypadku Gabriela Charpentiera, Mateusza Kowalskiego oraz wspominanego wcześniej Circatiego. Mówiąc krótko, sytuacja kadrowa Parmy, od momentu awansu do Serie A, jest trudna i skomplikowana, zaś nieustanne zmaganie się z plagą urazów oraz jej konsekwencjami, jest jednym z powodów, dla których zespół Pecchii ma spore problemy, ze znalezieniem ciągłości gry i wyników.
Najlepszy transfer: Zion Suzuki
W 2024 roku, Parma była dość oszczędna w swoich ruchach na rynku transferowym i dla przykładu, w trakcie zimowej sesji, nie pozyskała ani jednego zawodnika. Z kolei spośród piłkarzy, którzy dołączyli, na Stadio Tardini tego lata, w mojej opinii, najjaśniej świeci gwiazda Ziona Suzukiego. To, że Parma po awansie do Serie A, będzie zmuszona sprowadzić nowego bramkarza, było pewne, bowiem Leandro Chichizola, nawet na poziomie Serie B często nie dojeżdżał i nie dawał zbyt wielu gwarancji. Wybór padł na etatowego reprezentanta Japonii, który szybko dał się poznać jako niezły fachowiec, z olbrzymim potencjałem. Wprawdzie Parma, za Suzukiego, sporo zapłaciła belgijskiemu Sint-Truiden, bo około 10 mln euro, jednak osobiście nie mam najmniejszych wątpliwości, że ta inwestycja zwróci się klubowi i to z olbrzymią nawiązką. Suzuki to materiał na topowego bramkarza, ma znakomite warunki fizyczne i refleks, rewelacyjnie gra na linii, a do tego kapitalnie wprowadza piłkę nogami. Oczywiście nie jest to golkiper pozbawiony wad, które wychodzące przede wszystkim przy ocenie, pewnych boiskowych sytuacji, jak wyjścia do dośrodkowań czy na przedpole. W mojej opinii wynika to jednak głównie z małego doświadczenia, i są to kwestie, które z czasem zostaną naprostowane. Cytując klasyka, dla mnie Suzuki top.
Najgorszy transfer: Mandela Keita
Mówiąc szczerze, w 2024 roku, nie wskazałbym, w Parmie, żadnego, typowego flopu transferowego, w który można by uderzać jak w bęben. Patrząc jednak na to, że Mandela Keita był zawodnikiem, za którego Crociati, w trakcie letniej sesji transferowej, zapłacili najwięcej, bo ponad 12 mln euro, trzeba otwarcie powiedzieć, że jak na razie, ta inwestycja na pewno się nie zwróciła. Belg miał koszmarne wejście do drużyny, bowiem ciężko jest inaczej określić, zebraną w ledwie kilkanaście minut, czerwoną kartkę, w debiucie z Udinese. Nie ma co ukrywać, że wielu kibiców patrzy na pomocnika właśnie przez pryzmat tamtego epizodu i ocenia go tylko i wyłącznie negatywnie. Nie jest to jednak specjalnie sprawiedliwe, bowiem fakt jest taki, iż później Keita ustabilizował formę i miewał zarówno lepsze, jak i gorsze spotkania. Ciężko jest za to powiedzieć, aby czymkolwiek szczególnym się wyróżnił, czy też wybił ponad średnią. Ot typowy defensywny pomocnik, od brudnej roboty. Z mojej perspektywy to gracz, pożyteczny, który ma papiery, aby stać się ważnym ogniwem drużyny, jednak póki co gra poniżej swoich możliwości, co może wynikać po prostu z wciąż trwającego, procesu adaptacji do Calcio. W każdym razie, ja choć umieszczam go w tej kategorii, to Keity bynajmniej nie skreślam.
Budowa obecnego stadionu Parmy, została zainicjowana w 1922 roku, przez prawnika i ówczesnego prezesa klubu - Ennio Tardini. Obiekt został ukończony dokładnie 16 września 1923 i jeszcze w tym samym roku, nastąpiła jego inauguracja. Niestety sam Tardini, zmarł krótko przed tym wydarzeniem i nie dostąpił zaszczytu uczestnictwa w nim. W formie hołdu dla jego osoby, stadion został ostatecznie nazwany jego nazwiskiem.
Komentarze (0)