Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Inter | 33 | 78 | 78 - 29 | |
| 2. | Milan | 33 | 66 | 48 - 27 | |
| 3. | Napoli | 33 | 64 | 48 - 33 | |
| 4. | Juventus | 33 | 63 | 57 - 29 | |
| 5. | Como | 33 | 58 | 57 - 28 | |
| 6. | Roma | 33 | 58 | 46 - 29 | |
| 14. | Parma | 33 | 39 | 24 - 40 |
| Zawodnik | Bramki | ||
| Mateo Pellegrino | 8 | ||
| Adrian Bernabe | 3 | ||
| Enrico Del Prato | 2 | ||
| Patrick Cutrone | 1 | ||
| Alessandro Circati | 1 |
| 33 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Sassuolo | 2 - 1 | Como | ||
| Inter | 3 - 0 | Cagliari | ||
| Udinese | 0 - 1 | Parma | ||
| Napoli | 0 - 2 | Lazio | ||
| Roma | 1 - 1 | Atalanta | ||
| Cremonese | 0 - 0 | Torino | ||
| Hellas | 0 - 1 | Milan | ||
| Pisa | 1 - 2 | Genoa | ||
| Juventus | 2 - 0 | Bologna | ||
| Lecce | 1 - 1 | Fiorentina | ||
vs Udinese
45
rozegrane1
zdobyte0
zaliczoneUraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27Uraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27
(ParmaLive.com - Tommaso Rocca) - Za kilka miesićy, a mówiąc dokładnie 13 marca, minie dziesięć lat od czasu gdy sąd ogłosił bankructwo Parma FC. W ciągu tej dekady, kibice Crociatich przeżyli całą paletę emocji, w tym wiele pięknych chwil.
Mimo to były też dni pełne cierpienia i zamętu, zwłaszcza te będące bezpośrednim następstwem decyzji sądowych, które de facto zmusiły Parme, do opuszczenia sceny profesjonalnej piłki, z dnia na dzień. Wśród wielu nieodwracalnych szkód, jakich doznał klub w wyniku bankructwa, jedną z najtrudniejszych do przetrawienia oraz odbudowy, była utrata całego bogactwa sektora młodzieżowego. W tamtym czasie, akademia Crociatich była jedną z najbardziej produktywnych we Włoszech i pod przewodnictwem Francesco Palmieriego, znakomicie się rozwijała, utrzymując w swoich szeregach wielu bardzo interesujących młodych zawodników. Niestety wraz z bankructwem, większość najlepiej rokujących graczy, musiała Parmę opuścić, przenosząc się do innych akademii. Spora część poszła za Palmierim do Sassuolo, z czego nasz lokalny rywal przez lata czerpał olbrzymie korzyści. Jedynie garstka, z której najznamienitszym przykładem jest Edoardo Corvi, postanowiła pozostać w Parmie. Niemniej utrata całego tego bogactwa talentów, pozostawiła w kibicach poczucie niesprawiedliwości oraz bezradności. Cóż życie musiało toczyć się jednak dalej, zaś teraźniejszość pokazuje nam, iż aktualnie to Parma, może być uznawana za beneficjenta bardzo podobnego, o ile nie identycznego zdarzenia, w innym klubie.
"Nigdy więcej kolejnej sprawy Parmy". Takie hasło przyświecało całym piłkarskim Włochom, po tym jak bankructwo Crociatich stało się oficjalnie faktem. Okazało się to jednak jedynie pustym sloganem, zaś instytucje takie jak FIGC czy ligi, zrobiły zbyt mało, aby faktycznie zapobiegać tego typu przypadkom. Nic więc dziwnego, że w chorych realiach Calcio, szybko pojawili się "naśladowcy" Parmy. Jednym z nich było Chievo Werona, które w lecie 2021 roku ogłosiło bankructwo i tym samym uwolniło od umów, wszystkich swoich zawodników, w tym również tych zrzeszonych w sektorze młodzieżowym. Jak się okazało była to kusząca sposobność dla wielu klubów, w tym także Parmy (która w między czasie wróciła już do gry na odpowiednim poziomie), które postanowiły sięgnąć do bogactwa werońskiej szkółki.
I tak Crociati ściągnęli do siebie dwa brylanciki - Mohameda Anasa Haja oraz Francesco Sartoriego. Patrząc realnie było to małe "zadośćuczynienie", za szkody, jakie sektor młodzieżowy Parmy poniósł w 2015 roku, jednak niewykluczone, że już w najbliższej przyszłości klub będzie czerpał znaczące korzyści z tytułu tego ruchu. Aktualnie, trzy lata po tych zdarzeniach, Crociati mogą lekko uśmiechać się, na myśl o tamtych dwóch transferach, które można traktować kategoriach sukcesu. Niezależnie od tego jak potoczy się dalsza przyszłość wspomnianej dwójki, można powiedzieć, że w obrębie piłki młodzieżowej, Crociati znakomicie wykorzystali potencjał dwójki wychowanków Chievo. Co ciekawe w kontekście drużyn Parmy, zarówno Haj, jak i Sartorimogą zostać uznani, za bohaterów minionego weekendu.
Zacznijmy tu od włosko-tunezyjskiego pomocnika, urodzonego w 2005 roku, na temat którego, w ostatnich dniach wiele się mówi. Dziennikarze i to nie tylko ci związani z Parmą, poświęcają sporo uwagi jego charakterystyce, atutom oraz karierze Haja, którego Pecchia, spokojnie i systematycznie próbuje przeobrazić z typowego, eksplozywnego skrzydłowego, w prawdziwego tutto campiste, mogącego grać praktycznie na każdej pozycji w pomocy i ataku. Pomimo niezbyt interesującego wzrostu, Haj wydaje się być gotowy na przeskok, do dorosłego futbolu, zaś w lecie wyraźnie rozbudował swoją muskulaturę, co jest kluczowe do rywalizacji, w tak wymagających mistrzostwach, jak Serie A. Pierwsze efekty, jego ciężkiej pracy nad sobą, mogliśmy obserwować w sobotę, na Stadio Via del Mare. Gdy w 67 minucie, Haj meldował się na boisku, zaliczając tym samym swój debiut w pierwszym zespole Crociatich, chyba nikt nie oczekiwał po czegokolwiek. Tymczasem ten chłopak miał kluczowy wkład, w końcowy remis zaliczając 2 asysty, jak również dobrze pracując w destrukcji. Chłopak ten mógł też imponować swoją pewnością siebie oraz zdecydowaniem w każdym zagraniu.
Podobnie jak Haj, decydujący okazał się też Francesco Sartori. W istocie bowiem, napastnik to w tej chwili jeden z nielicznych, żeby nie powiedzieć, jedyny jasnym punkt Primavery Parmy, w nie najlepszym starcie sezonu. Dwa tygodnie temu, w swoim debiutanckim meczu, w zespole U-19 Crociatich, Sartori uratował remis z Como, będąc równocześnie najlepszym zawodnikiem na boisku. Z kolei w miniony weekend, powtórzył ten wyczyn w Salo, również wpisując się na listę strzelców, za sprawą czego w 93 minucie, Parma dała radę wywalczyć remis 1:1. Na starcie rozgrywek wszystko wskazuje więc na to, że Sartori jest głównym kandydatem do objęcia schedy po Haju i zastaniu prawdziwym liderem Primavery. Dla napastnika nie byłoby to w sumie żadne novum, bowiem wcześniej podobną rolę pełnił on też w zespołach Parmy U-17 oraz U-18.
A jakim zawodnikiem właściwie jest Sartori? Dla tych, którzy go nie znają i nigdy nie mieli okazji oglądać go w akcji, można w skrócie powiedzieć, że to kompletny środkowy napastnik. Odznacza się swoją posturą fizyczną, możliwościami szybkościowo-wydolnościowymi oraz znakomitą komunikacją z kolegami z ofensywy. Ten zestaw cech, szczególnie na poziomie młodzieżowym, czyni z Sartoriego, rzadko spotykaną perełkę. Jeśli wolicie jednak bardziej fachową opinię, na jego temat, to może posłuchajcie co do powiedzenia, o Sartorim miał jego były trener, w akademii Crociatich - Mattia Bernard:
Bernardi: "Sartori jest jednym z wielu bohaterów, w naszej drużynie. To zawodnik, o unikatowych cechach, w skali naszego ataku. On zawsze gra dla zespołu i w każdej chwili, jest w stanie przesądzić o losach meczu. Jego potencjał jest ogromny i jeżeli dalej będzie się rozwijał w takim tempie, wróżę mu wielką przyszłość."
W zeszłym sezonie talent Sartoriego docenił Matteo Centrurioni, który również przy udziale napastnika, był o włos od kwalifikacji do top6 mistrzostw U-18. Teraz z kolei, z usług byłego wychowanka Chievo, skrzętnie korzysta nowy szkoleniowiec Primavery - Nicola Corrent. Niewykluczone jednak, że już wkrótce po tego piłkarza upomni się również Fabio Pecchia.
Budowa obecnego stadionu Parmy, została zainicjowana w 1922 roku, przez prawnika i ówczesnego prezesa klubu - Ennio Tardini. Obiekt został ukończony dokładnie 16 września 1923 i jeszcze w tym samym roku, nastąpiła jego inauguracja. Niestety sam Tardini, zmarł krótko przed tym wydarzeniem i nie dostąpił zaszczytu uczestnictwa w nim. W formie hołdu dla jego osoby, stadion został ostatecznie nazwany jego nazwiskiem.
Komentarze (0)