Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Inter | 32 | 75 | 75 - 29 | |
| 2. | Napoli | 32 | 64 | 48 - 31 | |
| 3. | Milan | 32 | 63 | 47 - 27 | |
| 4. | Juventus | 32 | 60 | 55 - 29 | |
| 5. | Como | 32 | 58 | 56 - 26 | |
| 6. | Roma | 32 | 57 | 45 - 28 | |
| 14. | Parma | 32 | 36 | 23 - 40 |
| Zawodnik | Bramki | ||
| Mateo Pellegrino | 8 | ||
| Adrian Bernabe | 3 | ||
| Enrico Del Prato | 2 | ||
| Patrick Cutrone | 1 | ||
| Alessandro Circati | 1 |
| 33 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Sassuolo | 2 - 1 | Como | ||
| Inter | 3 - 0 | Cagliari | ||
| Udinese | 0 - 1 | Parma | ||
| Napoli | 0 - 2 | Lazio | ||
| Roma | 1 - 1 | Atalanta | ||
| Cremonese | ? - ? | Torino | ||
| Hellas | ? - ? | Milan | ||
| Pisa | ? - ? | Genoa | ||
| Juventus | ? - ? | Bologna | ||
| Lecce | ? - ? | Fiorentina | ||
vs Udinese
45
rozegrane1
zdobyte0
zaliczoneUraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27Uraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27
Enrico Del Prato był pierwszym bohaterem nowego cyklu "Parma Roots", realizowanego przez klub we współpracy z Gazzetta di Parma. Kapitan Crociatich miał okazję opowiedzieć bardziej szczegółowo o swoim życiu prywatnym oraz pasji do futbolu.
Zafascynowałeś się piłką nożną za sprawą ojca.
Tak, mam wspaniałe wspomnienia z wizyt na stadionie z rodziną. Jak zawsze powtarzam, to były cudowne czasy, bo spotykaliśmy się całą rodziną i spędzaliśmy razem czas. Poza tym jako dziecko zawsze miałem piłkę przy sobie. To mam we krwi — po części dzięki tacie i rodzinie, którzy zawsze pasjonowali się piłką nożną.
Może nie wszyscy wiedzą, że twoją pasją była też koszykówka.
Tak, powiedzmy, że nie pamiętam tego dobrze, bo byłem mały, ale rodzice zawsze mi o tym opowiadają. Dzień przed testami w Atalancie powiedziałem im, że chcę zmienić dyscyplinę i spróbować koszykówki, bo graliśmy w nią na WF-ie w szkole. Miałem taki kaprys, ale potem Atalanta mnie zakontraktowała.
Czy twój ojciec potrafi być obiektywny wobec twojej gry?
Tak, zawsze. Rozmawiamy o Parmie i ogólnie o tym, jak on postrzega moją grę. Jest obiektywny zarówno w pozytywnych, jak i negatywnych aspektach — mamy dużą jasność w analizie meczów. Moja mama też ma intensywne niedziele. Są dni, kiedy zarówno tata, jak i ja przegrywamy, więc nie jest łatwo, ale dla niej to również ważne i wyjątkowe chwile.
A twoja dziewczyna?
Jest fanką i nigdy nie opuszcza meczów — zawsze przychodzi. Wprawdzie w zeszłym sezonie bywało z tym różnie, ale w tym jest zawsze obecna. Jest dla mnie ważna także jako osoba, która wspiera moją pasję.
A twoi dziadkowie?
Nie zawsze miałem okazję widywać się z nimi w weekendy, ale wspólne spędzanie czasu było zawsze bardzo miłe. Jedliśmy specjały z Bergamo i miło to wspominam.
Jaki jest twój idol?
Mój tata — od zawsze go podziwiałem i był moim wzorem do naśladowania. Jeśli chodzi o piłkarzy z pierwszych stron gazet, to zawsze lubiłem Kakę, Maldiniego i Szewczenkę — zawodników, którzy zapisali się w historii Milanu.
Twoje wrażenia z początku kariery.
Pierwsze dwa lata spędziłem w Seriate, potem — w pierwszej i drugiej klasie — w Grassobbio. W trzeciej klasie zostałem dostrzeżony przez Atalantę. Wciąż jednak mam w pokoju nagrodę dla najlepszego zawodnika z czasów, gdy grałem w Grassobbio.
A jak to wyglądało w Atalancie?
To drużyna, w której dorastałem i miałem szczęście się rozwijać. Nic dziwnego, że tak wielu dobrych młodych zawodników wychodzi z tego klubu. Myślę, że to zasługa sztabu i wychowawców, którzy od najmłodszych lat zwracają uwagę nie tylko na umiejętności, ale też na zachowanie.
Czy po transferze do Parmy od razu poczułeś się jak w domu?
Tak, przyjęli mnie bardzo dobrze od pierwszych dni. Jest też pewne podobieństwo między Bergamo a Parmą — to niewielkie miasta, ale jeśli czegoś potrzebujesz, masz wszystko pod ręką. Ludzie są powściągliwi, ale pomocni i uprzejmi. Pod względem sportowym pierwszy sezon był dość skomplikowany. Wielu zawodników odeszło po spadku z Serie A, a w ich miejsce sprowadzono wielu młodych graczy. Tak naprawdę wówczas nie byliśmy jeszcze drużyną, raczej grupą chłopaków, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji i mieli problemy. Potem zrobiliśmy postępy, a w trzecim sezonie awansowaliśmy. To była długa i trudna droga, ale zawsze czułem się komfortowo i myślałem krok po kroku. Tak samo było w Serie A — zastanawiałem się, czy dam radę rywalizować w ekucue, a ostatecznie poszło dobrze. W tym sezonie muszę nadal udowadniać, że podołam zadaniu.
Masz jakieś marzenie w trakcie realizacji?
Chcę się ciągle doskonalić i stale podnosić poprzeczkę. W zeszłym sezonie dostałem wstępne powołanie do reprezentacji — myślę, że to marzenie każdego młodego piłkarza. Uważam się jednak za szczęściarza, bo jednym z moich marzeń była gra w Serie A i na San Siro, a to już udało mi się osiągnąć.
Zostałeś kapitanem Parmy w bardzo młodym wieku.
Kiedy trener Pecchia mi to powiedział, wahałem się, czy przyjąć tę propozycję, bo podobną rolę pełniłem tylko w akademii. W końcu się zgodziłem. Postrzegam to jako coś wspaniałego, ale też jako dużą odpowiedzialność. Trzeba być przykładem dla kolegów z drużyny i dbać o atmosferę w szatni, a w wieku 23 lat może się to wydawać trudne. Poza boiskiem trzeba wykonywać pracę, której nie widać, ale która jest bardzo ważna. To odpowiedzialność, ale i przyjemność.
Czy oprócz piłki nożnej masz jakieś inne pasje?
Muzyka — zawsze dużo jej słucham przed i po meczu, a także w domu. Interesuję się też geopolityką, bo bardzo mnie te tematy fascynują. Zawsze lubiłem geografię i historię, a świadomość, że poza Włochami są inne kraje do odwiedzenia, bardzo mnie ciekawi. Łączę to też z polityką — nic ekstremalnego, ale naprawdę mnie to interesuje.
Masz tatuaż z Rockym Balboą.
Uwielbiam te filmy, mam subskrypcje wielu platform, żeby móc je oglądać. Jestem wielkim fanem Rocky’ego Balboa — pojechałem z rodziną do Filadelfii, żeby zobaczyć jego pomnik. Widziałem te filmy jako dziecko, więc jestem z nimi mocno związany, a jako dorosły zrozumiałem też ich głębsze znaczenie.
Czy jest jakieś miejsce w Parmie, w którym czujesz się najlepiej?
Oczywiście Stadio Tardini — jestem z nim naprawdę związany. Jestem też przywiązany do Parco Cittadella, który, jak wiem, był kiedyś boiskiem treningowym Parmy. W moim pierwszym domu w Parmie miałem balkon z widokiem na park. Mam wspomnienia z czasów, gdy moja dziewczczyna studiowała i chodziliśmy tam, żeby porozmawiać, a ja zadawałem jej pytania z przedmiotów, których się uczyła. Dlatego jestem do tego miejsca bardzo przywiązany. Poza tym widok bawiących się dzieci jest piękny — to wspaniałe otoczenie.
Jakie masz plany po piłkarskiej karierze?
Chciałbym zostać w piłce nożnej. Marzy mi się odkrywanie młodych zawodników, którzy mogliby utknąć w niższych ligach, gdyby nie dostali szansy. Wyszukiwanie ukrytych talentów to coś, co naprawdę chciałbym robić. Na takie decyzje jest jeszcze czas, ale na pewno chcę robić coś związanego z futbolem.
Źródła:
Parma Calcio 1913, PARMA ROOTS | ENRICO DELPRATO [wideo], YouTube, 25.02.2026, https://www.youtube.com/watch?v=StF-uZ-VXKg [dostęp: 25.02.2026].
R. Civa, Delprato: "A Parma mi hanno da subito accolto bene.", ParmaLive.com, https://parmalive.com/primo-piano/delprato-a-parma-mi-hanno-da-subito-accolto-bene-sono-legato-al-parco-cittadella-246508, [dostęp: 25.02.2026].
Budowa obecnego stadionu Parmy, została zainicjowana w 1922 roku, przez prawnika i ówczesnego prezesa klubu - Ennio Tardini. Obiekt został ukończony dokładnie 16 września 1923 i jeszcze w tym samym roku, nastąpiła jego inauguracja. Niestety sam Tardini, zmarł krótko przed tym wydarzeniem i nie dostąpił zaszczytu uczestnictwa w nim. W formie hołdu dla jego osoby, stadion został ostatecznie nazwany jego nazwiskiem.
Komentarze (0)