Zaloguj się
Serie A
| P. | Klub | M. | Pkt. | + / - | |
| 1. | Inter | 33 | 78 | 78 - 29 | |
| 2. | Milan | 33 | 66 | 48 - 27 | |
| 3. | Napoli | 33 | 64 | 48 - 33 | |
| 4. | Juventus | 33 | 63 | 57 - 29 | |
| 5. | Como | 33 | 58 | 57 - 28 | |
| 6. | Roma | 33 | 58 | 46 - 29 | |
| 14. | Parma | 33 | 39 | 24 - 40 |
| Zawodnik | Bramki | ||
| Mateo Pellegrino | 8 | ||
| Adrian Bernabe | 3 | ||
| Enrico Del Prato | 2 | ||
| Patrick Cutrone | 1 | ||
| Alessandro Circati | 1 |
| 33 kolejka | ||||
|---|---|---|---|---|
| Sassuolo | 2 - 1 | Como | ||
| Inter | 3 - 0 | Cagliari | ||
| Udinese | 0 - 1 | Parma | ||
| Napoli | 0 - 2 | Lazio | ||
| Roma | 1 - 1 | Atalanta | ||
| Cremonese | 0 - 0 | Torino | ||
| Hellas | 0 - 1 | Milan | ||
| Pisa | 1 - 2 | Genoa | ||
| Juventus | 2 - 0 | Bologna | ||
| Lecce | 1 - 1 | Fiorentina | ||
vs Udinese
45
rozegrane1
zdobyte0
zaliczoneUraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27Uraz łąkotki
Powrót: sezon 26/27
Przed nami ostatni akt 2025 roku. W sobotę, 27 grudnia o godzinie 12:30, na Stadio Tardini, skompromitowana i mentalnie rozbita Parma podejmie czerwoną latarnię ligi - Fiorentinę, w której szeregach w miniony weekend zapłonęła iskra nadziei na lepsze dni.
Fiorentina
Powiedzieć, że Fiorentina jest największym rozczarowaniem trwającego sezonu Serie A, to jak nic nie powiedzieć. Dotychczasowa postawa drużyny z Florencji to jedna wielka katastrofa. Trudno bowiem inaczej określić sytuację, w której klub dysponujący pokaźnym - jak na włoskie warunki - budżetem, od kilku lat regularnie walczący o miejsca premiowane grą w europejskich pucharach (a nawet dwukrotnie docierający do finału Ligi Konferencji), posiadający w swoich szeregach wielu klasowych piłkarzy, takich jak Mandragora, Gudmundsson, Kean, Fagioli, de Gea, Ranieri czy Dodô, zajmuje nagle ostatnie miejsce w ligowej tabeli. Co więcej, jest to lokata "wywalczona" przy wręcz kompromitujących wynikach - aż do 16. kolejki Fiorentina nie odniosła ani jednego ligowego zwycięstwa, a jej obecny bilans jednej wygranej, sześciu remisów i aż dziewięciu porażek (najwięcej w Serie A) w żaden sposób nie oddaje potencjału tej drużyny.
Trudno jednoznacznie wskazać przyczyny takiego stanu rzeczy, tym bardziej że przed startem sezonu nic nie zapowiadało katastrofy. Viola przeprowadziła bardzo przyzwoite mercato, a wielu ekspertów - podobnie jak w poprzednich latach - typowało ją do walki o europejskie puchary. Jedyną rysą na wizerunku klubu było odejście trenera Raffaele Palladino, którego zastąpił Stefano Pioli. Wychowanek Parmy kompletnie nie poradził sobie w nowej roli i po dziesięciu kolejkach został zwolniony, a jego miejsce zajął cieszący się opinią solidnego ligowca Paolo Vanoli. Nowy szkoleniowiec również długo nie potrafił odmienić losów zespołu, jednak to, czego Fiorentina dokonała w minionej kolejce, może napawać kibiców umiarkowanym optymizmem.
Zespół z Florencji w domowym spotkaniu kompletnie rozbił znacznie wyżej notowane i faworyzowane Udinese, wygrywając aż 5:1. Viola zaprezentowała przy tym atrakcyjny, ofensywny styl gry, bezlitośnie wykorzystując fakt, że rywale grali w osłabieniu. Pochwały spłynęły również na samego Vanoliego, który zrezygnował z forsowanego dotąd ustawienia 3-5-2 na rzecz bardziej ofensywnego, hybrydowego 4-3-3 - zmiana ta okazała się strzałem w dziesiątkę.
We Włoszech zwycięstwo Fiorentiny nad Udinese postrzegane jest jako symboliczny nowy start i potencjalny początek marszu w górę tabeli. Patrząc obiektywnie, trudno nie zgodzić się z opinią, że pod względem kadrowym Viola zupełnie nie pasuje do drużyn walczących o utrzymanie. Jej piłkarze na niemal każdym poziomie przewyższają zawodników klubów takich jak Parma, Pisa, Genoa, Cagliari czy Lecce. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że Crociati mierzą się z Fiorentiną w najgorszym możliwym momencie - jeśli oba zespoły powtórzą swoje ostatnie występy, to na Stadio Tardini możemy być świadkami kolejnej bolesnej kompromitacji podopiecznych Carlosa Cuesty.
Sytuacja kadrowa Fiorentiny
Lamptey (kontuzja, nie zagra)
Sabiri (kontuzja, występ wątpliwy)
Gosens (kontuzja, nie zagra)
Fazzini (kontuzja, występ wątpliwy)
Marì (kontuzja, występ wątpliwy)
Mandragora (kontuzja, występ wątpliwy)
Parma
"Kompromitacja" to słowo, które chyba najlepiej oddaje zarówno postawę zespołu Parmy, jak i nastrój panujący wokół drużyny prowadzonej przez Carlosa Cuestę. Poza dosłownie kilkoma wyjątkami, które można policzyć na palcach jednej dłoni, Crociati jawią się, w tym sezonie, jako zespół kompletnie pozbawiony tożsamości, wyrazu, charakteru, a co gorsza - jakiegokolwiek pomysłu na grę oraz podstawowej piłkarskiej jakości. Ostateczny dowód tej tezy otrzymaliśmy w ostatniej kolejce (z perspektywy Parmy, która w miniony weekend pauzowała z uwagi na rozgrywki Superpucharu Włoch), kiedy ekipa Cuesty stała się istnym pośmiewiskiem dla Włoch i autorem jednej z największych - a w zasadzie największej - kompromitacji klubu w ostatniej dekadzie. Nie sposób inaczej opisać domowej porażki z Lazio 0:1, poniesionej mimo gry w przewadze jedenastu na dziewięciu. W tym spotkaniu nie funkcjonowało absolutnie nic: nie było widać żadnych koncepcji, zaangażowania czy charakteru, ani nawet podstawowych przejawów jakości, a postawa zarówno zawodników, jak i trenera wołała o pomstę do nieba. Choć od tamtego meczu minęły już niemal dwa tygodnie, wśród kibiców Parmy poczucie wszechogarniającego wstydu pozostaje niemal namacalne.
Mimo dość oczywistych dowodów niekompetencji hiszpańskiego szkoleniowca oraz bezcelowości obecnego projektu sportowego, dostarczanych tydzień po tygodniu, próżno oczekiwać reakcji ze strony klubowego kierownictwa. Władze Parmy zdają się niespecjalnie przejmować obecną sytuacją i z uporem maniaka, zakładając różowe okulary, próbują przekonywać kibiców, że wszystko jest pod kontrolą i zmierza w dobrym kierunku. Czy jest to zasadne? Można by polemizować.
Przymusowa pauza w miniony weekend na szczęście nie pogorszyła znacząco położenia Crociatich w tabeli, choć z drugiej strony trudno pogorszyć coś, co od dawna znajduje się w opłakanym stanie. Praktycznie jedynym plusem obecnej sytuacji Parmy jest fakt, że (jeszcze) nie znajduje się ona w strefie spadkowej. Jednak margines w postaci zaledwie dwóch punktów przewagi nad osiemnastym Hellasem trudno uznać za cokolwiek trwałego czy komfortowego. Mówiąc krótko - jeśli wszystko pójdzie źle, a w przypadku zespołu Cuesty jest to scenariusz jak najbardziej prawdopodobny, Parma może zakończyć 2025 rok na przedostatnim miejscu w tabeli, które bądź co bądź dobrze odzwierciedlałoby jej aktualną postawę oraz sytuację.
Sytuacja kadrowa Parmy
Frigan (kontuzja, nie zagra)
Suzuki (kontuzja, nie zagra)
Circati (kontuzja, występ wątpliwy)
Ndiaye (kontuzja, nie zagra)
Del Prato (kontuzja, występ wątpliwy)
Przewidywane składy
Parma (4-3-2-1): Corvi; Britschgi, Delprato, Valenti, Valeri; Bernabe, Estevez, Keita; Benedyczak, Ondrejka; Pellegrino.
Fiorentina (4-4-2): de Gea; Dodo, Comuzzo, Pongracic, Parisi; Fortini, Fagioli, Mandragora, Ndour; Kean, Gudmundsson.
Statystyka ogólna spotkań
Zwycięstwa Parmy: 20
Remisy: 28
Zwycięstwa Fiorentiny: 24
Parma w starciach z Fiorentiną na Stadio Tardini
Zwycięstwa: 12
Remisy: 15
Porażki: 9
Pięć ostatnich spotkań:
Parma 0:1 Lazio (Serie A)
Pisa 0:1 Parma (Serie A)
Bologna 2:1 Parma (Coppa Italia)
Parma 0:2 Udinese (Serie A)
Hellas 1:2 Parma (Serie A)
Fiorentina 5:1 Udinese (Serie A)
Lausanne 1:0 Fiorentina (Liga Konferencji)
Fiorentina 1:2 Hellas (Serie A)
Fiorentina 2:1 Dynamo Kijów (Liga Konferencji)
Sassuolo 3:1 Fiorentina (Serie A)
Pięć ostatnich, bezpośrednich konfrontacji:
Fiorentina 0:0 Parma (Serie A 2024/2025)
Parma 1:1 Fiorentina (Serie A 2024/2025)
Fiorentina 2:2 (4:1 k.) Parma (Coppa Italia 2023/2024)
Fiorentina 3:3 Parma (Serie A 2020/2021)
Parma 0:0 Fiorentina (Serie A 2020/2021)
Ex-piłkarze Parmy w Fiorentinie
Simon Sohm
Ex-piłkarze Fiorentiny w Parmie
Patrick Cutrone
Sędzia
Marco Guida (bilans Parmy: 1Z, 3R, 7P)
Transmisja
Eleven Sports 1
Budowa obecnego stadionu Parmy, została zainicjowana w 1922 roku, przez prawnika i ówczesnego prezesa klubu - Ennio Tardini. Obiekt został ukończony dokładnie 16 września 1923 i jeszcze w tym samym roku, nastąpiła jego inauguracja. Niestety sam Tardini, zmarł krótko przed tym wydarzeniem i nie dostąpił zaszczytu uczestnictwa w nim. W formie hołdu dla jego osoby, stadion został ostatecznie nazwany jego nazwiskiem.