Panel Usera

Zaloguj się

Tabela ligowa

Serie A

P.KlubM. Pkt.+ / -
1.Fiorentina000 - 0
2.Inter000 - 0
3.Torino000 - 0
4.Milan000 - 0
5.Napoli000 - 0
6.Roma000 - 0
7.Parma 000 - 0

Strzelcy Parmy

ZawodnikBramki

Wyniki Serie A

1 kolejka
Atalanta ? - ? Sassuolo
Bologna ? - ? Lazio
Frosinone ? - ? Juventus
Parma ? - ? Cagliari
Genoa ? - ? Napoli
Inter ? - ? Monza
Roma ? - ? Fiorentina
Torino ? - ? Milan
Udinese ? - ? Como
Venezia ? - ? Lecce

Zawodnik meczu

7.5

Mateo Pellegrino

vs Sassuolo

90

rozegrane
minuty

1

zdobyte
bramki

0

zaliczone
asysty

Kontuzje

Matija Frigan

Uraz łąkotki

Powrót: sezon 26/27

Benjamin Cremaschi

Uraz łąkotki

Powrót: sezon 26/27

Adrian Bernabe

Uraz pachwiny

Powrót: sezon 26/27

Jacob Ondrejka

Uraz kości strzałkowej

Powrót: sezon 26/27

Nesta Elphege

Uraz mięśnia zginacza

Powrót: sezon 26/27



Partnerzy

Letters in Space - Edukacyjna Kolorowanka

Parma vs Cagliari 15.12.2013


Kolejny wyjazd FC był troszkę zwariowany pod kątem tempa: szybka decyzja, szybka organizacja i…szybko wyjazd przeszedł do historii… Ale po kolei.

 

13 grudnia 2013r. (piątek):

 

Jak zwykle pobudka z tym miłym dreszczykiem emocji, że to już dziś. Dziś będziemy w Parmie. Odys rozpoczął swoją podróż z Krakowa, więc na lotnisko w Gdańsku udaliśmy się we dwoje (ja i Michał). Kuba, który postanowił zasmakować w kibicowaniu, dołączył do nas na lotnisku. A tam…mgła. Mnóstwo ludzi, na tablicy odwołane loty… Ale udało się, nasz samolot odważnie wylądował kończąc wcześniejszą trasę, a potem zabrał nas na pokład i wysadził dopiero w Mediolanie, gdzie czekał na nas już Odys. Po krótkim poszukiwaniu wypożyczalni aut, wyposażeni w łańcuchy na opony (tu ukłon w stronę włoskiego prawa), ruszyliśmy w drogę. Dzięki Michałowi i jego zmysłowi orientacji w terenie dojechaliśmy do Parmy przed godziną 20. Chwila w hotelu i poszliśmy na chłodne wieczorowa porą, ale pięknie świątecznie przystrojone miasto. Noc w hotelu była małym deja vu z ostatniego pobytu w Parmie, ponieważ spać nie dawały…dzieciaki, tyle, że tym razem ze szkółki Parmy.

 

 

14 grudnia 2013r. (sobota):

 

Zarządziłam pobudkę o godzinie 8, żeby jak najszybciej być po bilety na mecz. Śniadanko, do auta i pod kasy. Byliśmy…trochę za szybko ;) Poczekaliśmy, a potem kupiliśmy bilety, pojechaliśmy do hotelu po Kubę, który wstał później i ruszyliśmy zwiedzać Parmę. Na 17:30 zaplanowane było otwarcie wystawy o historii Parmy na Piazza Ghiaia. Ubrani w koszulki FC ruszyliśmy na jej podbój. Po chwili oczekiwania zostaliśmy wpuszczeni do magicznego dla nas miejsca. W pierwszej kolejności zobaczyliśmy makietę Ennio Tardini. Na dolnym poziomie pomieszczenia naszym oczom ukazały się ściany oklejone najważniejszymi momentami w 100-letniej historii Parmy. Na półkach leżały piłki, buty, rękawice, torby, w gablotach artykuły z gazet, proporce, były puchary. Na ścianach podwieszone były koszulki (m. in. koszulka F. Cannavaro z autografem). Miejsce obłędne. Nie wiedzieliśmy od której strony zacząć oglądać wszystkie eksponaty i pamiątki. Po chwili zobaczyliśmy starszych piłkarzy Parmy, wiec zrobiliśmy zdjęcia. Następni przez nas (i z nami) sfotografowani to Gobbi, Parolo, Donadoni, Leonardi. Przy zdjęciu z Gobbim i Parolo fotoreporterzy zauważyli, że jesteśmy z Polski, więc nie obyło się bez sesji fotograficznej ;) Najlepsze zdjęcie ma Odys, kiedy podszedł do makiety przedstawiającej najstarszą koszulkę Parmy i wystawił głowę do zdjęcia. Wtedy to Parolo stanął obok Odysa i zapozował do zdjęcia mnie i Gobbiemu :D Zapoznaliśmy się również z fan clubem z Węgier, który również był obecny na urodzinach Gialloblu. Generalnie atmosfera była bardzo miła i wesoła. Po obejrzeniu wszystkich eksponatów, pełni wrażeń, ruszyliśmy do baru Gianni, gdzie czekał na nas Antonio - poznany na wcześniejszym wyjeździe. Gdy tam dotarliśmy, zaskoczyła nas gościnność Włochów. Na barze stały przeróżne przekąski, którymi - jak zostaliśmy poinformowani, mogliśmy się częstować do woli. Po wypiciu napojów z procentem, nasz kolega Antonio poczęstował nas regionalnym przysmakiem zwanym bargnolino. Okazało się, że ten alkohol zrobiony był z… tarniny. Przepis jest jednak owiany tajemnicą. Po degustacji udaliśmy się w kierunku hotelu, by wyspać się przed następnym dniem - dniem meczu.

 

 

15 grudnia 2013r. (niedziela):

 

Zaczęło się od leniwego przedpołudnia. Około godziny 12 zaczęliśmy zbierać się na mecz, ponieważ wyczytaliśmy informację, że około godziny 12-13 pod stadionem rozpoczną się imprezy urodzinowe. Kiedy dotarliśmy pod stadion, nie dało się nie zauważyć, że żadnych imprez nie ma. Mieliśmy za to mnóstwo czasu na zwiedzenie sklepu z gadżetami Parmy i zapoznaniem się z fan klubem z Węgier. Okazało się, że węgierski fanklubowicz - Kosztik, mieszka w Polsce i mogliśmy się z nim porozumiewać w naszym języku : W końcu nadszedł czas na wejście na Ennio : Po drodze na sektor każdy kibic dostawał małą "crociatą" chorągiewkę : Chcieliśmy powiesić naszą fanklubową flagę zaraz za bramką, jednak nie mogliśmy. Boys wieszający flagi nie zgodził się na to i kazał nam ją powiesić na następnej poręczy. No cóż… Nie byliśmy zachwyceni. Ale ten, kto wchodził na Curva Nord, po prostu musiał ją zauważyć : Więc było dobrze. Na krzesełkach leżały już żółto-niebiesko-białe flagi i przygotowywana była sektorówka, która, kiedy tylko usłyszeliśmy pierwsze dźwięki Aidy, nas okryła. Chwilę później każdy machał już flagami, które ułożyły się w wielki napis "100". Sam mecz nie był porywający ani nie obfitował w emocje tak jak w mecz z Milanem :D Boysi za to wyposażyli się w megafon, ale jak można było przypuszczać, dla Michele ten sprzęt był zupełnie zbędny, oczywiście bardziej było go słychać jak krzyczał bez megafonu :D Na meczu niestety zabrakło Mario, który nie dał znaku życia. Po meczu, troszkę zawiedzeni wynikiem, ruszyliśmy do baru Gianni. Spotkaliśmy tam Antonio. Posiedzieliśmy, wypiliśmy coś, Odys zaopatrzył się w książkę o historii Parmy i zebraliśmy się do hotelu. W pokoju hotelowym obejrzeliśmy końcówkę meczu Juventusu z Sassuolo, a potem mecz Napoli z Interem.

 

 

16 grudnia 2013r. (poniedziałek):

 

Pobudka o godzinie 7, śniadanie i żegnamy Parmę. O godzinie ok 9:30 odstawiliśmy Odysa na lotnisko w Bergamo, ponieważ miał samolot ok godziny 11. Z uwagi na to, że nasz samolot odlatywał dopiero o godzinie 16.30, postanowiliśmy zwiedzić Bergamo. Zaparkowaliśmy pod ogromnym murem starego miasta i zaszyliśmy się w wąskich, klimatycznych uliczkach. Po powrocie do auta okazało się, że czekał na nas mandat za zbyt krótki czas, na jaki wykupiliśmy bilet parkingowy. Po negocjacjach z policjantem ledwo mówiącym po angielsku, zostaliśmy eskortowani do banku w celu zapłacenia mandatu. Co więcej, płacąc za mandat, zaparkowaliśmy w niedozwolonym miejscu, ale policjant był tak uprzejmy, że pilnował nam samochodu do czasu, aż uregulujemy mandat w banku :D Po angielsko-włosko-ręcznym tłumaczeniu pani (robiącej dziwne miny) w banku, że chcemy zapłacić za mandat, w końcu udało się! Wróciliśmy do auta i udaliśmy się do centrum handlowego naprzeciwko lotniska. Potem pojechaliśmy oddać auto i stawiliśmy się na lotnisku. Dwie godziny lotu i byliśmy w Gdańsku. Tam pożegnaliśmy się z Kubą i pojechaliśmy do domu.

 

 

Podsumowanie:

 

Wyjazd bardzo emocjonujący i refleksyjny. Niesamowite wrażenia ze spotkania z piłkarzami. I wszechobecna historia Parmy FC. Powracały wspomnienia z pięknych chwil, kiedy świętowaliśmy zdobycie pucharów, ale też i te trudniejsze momenty. Wyjazd należy zaliczyć do tych udanych (chyba nigdy nie będzie nieudanych :D). Mamy nadzieję, że na następny zabierzecie się z nami i będzie sporo osób, bo im więcej nas, tym fajniej! A naprawdę warto pojechać, zobaczyć i przeżyć taką przygodę! FORZA PARMA!

 

Autor: Magdzia

 

 

 

Na meczu obecni byli:


- MAGDZIA, Reda


- MICHAŁ, Reda


- KUBA, Kosakowo

 

- ODYS, Rybnik

 

 

 

 

 

Zdjęcia

 




Czy wiesz, że...

W sezonie 88/89 tytuł najlepszego strzelca Parmy przypadł w udziale Lorenzo Minottiemu, który w rozgrywkach Serie B zdobył 7 bramek. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że Minotti występował wówczas na środku obrony.

Rozgrywki ligowe w sezonie 1942/1943, aż 5 piłkarzy Parmy zakończyło mając na swoim koncie dwucyfrową liczbę zdobytych bramek. Tej sztuki dokonali Enzo Melandri (10), Giuseppe Ferrari (11), Angelo Gardini (16), Mario Bocchi (20) oraz Luciano Degara (32).

Zdjęcie tygodnia

Parma zaprezentowała swój domowy strój na sezon 2026/2027.

Video tygodnia

Parma 1:0 Sassuolo: Skrót

  • ASRoma.pl
  • Parma Fans Worldwide
  • Siena.com.pl
  • Flamengo
  • LeedsUtd.pl - Strona o Leeds United
  • FC-Porto.pl
  • Shoutbox